mam zerwana linke od podnoszenia fotela kierowcy (zeby wpuscic kogos na tylne siedzenie). fotel nie jest jeszcze zalozony (bo nie ma wozu haha) ale dobrze by bylo to naprawic jakos... :D bo mnie dziewczyna zabije jak bedzie musiala ciagle wysiadac jak ktos bedzie wchodzil/wychodzil.. :D
a co sie stalo; w fotelu kierowcy zerwala sie ta linka ktora podnosi taki haczyk na dole, od strony podlokietnika. to co zostalo przy haczyku to okolo 8 czy 10 cm tej zylki, reszta zaginela gdzies we wnetrzu fotela.. :D i teraz pytanie czy jest jakas opcja dostac sie do tej linki jakos i ja zlapac? czy trzeba popruc tapicerke..? nie ma tam z tylu zadnej klapki odkrecanej zeby sie dostac, moze ktos ma jakis sprytny patent... bo pozostanie mi podnoszenie fotela raczka i dodatkowo podwazaniem tego haczyka.. :D
nie mam zadnej fotki tego fotela, nie jest to zaden kubel, taki ze zwyklym zaglowkiem na 2 nozkach, kat oparcia regulowany korbka a nie wajha.. :D
pozdrawiam i dzieki za pomoc
Mac13k / 2005-08-18 17:45:34 /
Jak nie widać z tyłu oparcia przyczepianej osłonki, to bedziesz musiał zdjąc tapicerkę (pruć nie trzeba, już kilka razy mi się zdarzyło rozbierać tapicerę). Musisz odkręcić oparcie, czyli wykręcić dwie śruby służace za zawiasy i na dole musisz odgjąć kilka zaczepów i odczepic tapicerkę. No a później to już delikatnie zdejmujesz do góry.
gryziu liil (EM)
/ 2005-08-18 19:20:53 /
super, dzieki, wlasnie o to mi chodzilo.. :)
pozdrawiam
Mac13k / 2005-08-19 00:52:42 /
Miałem kiedyś identyczny problem... udało mi się to naprawić :) Można rozłożyć oparcie na maxa i wtedy sie dostaniesz do zaczepów, które trzymają tapicerkę (poszycie fotela). samą linkę złączyłem za pomocą takiej małej kostki elektrycznej (takiej do łączenia dwóch kabelków- nie wiem jak się to nazywa fachowo ;)). Może nie jest to orginalny patent Forda ale jak narazie działa :))
Powodzenia.
Wolff(miłosz) / 2005-08-19 14:05:45 /
ja też miałem na takiej kosteczce :-)
MikeB4
/ 2005-08-19 17:38:24 /
ok, naprawione.. :) jako ze nie mialem kosteczki, postanowilem to zalutowac co jak na razie wydaje sie dobrym rozwiazaniem.. :D zobaczymy, jak sie rozpadnie to przynajamniej juz wiem jak sie tam dostac... :)
a co by nie bylo niezgodnie z moja tradycja, to jak zwykle cos rozwalilem... :) bo po zalutowaniu linki, stwierdzilem ze jest za krotka o jakies 5 cm, wiec wymontowalem linke z innego fotela (nieuzywanego) przy czym sie nameczylem strasznie bo tam dojscie bylo jeszcze gorsze, sprobowalem ja zalozyc i okazalo sie ze tez jest za krotka, wiec sie przyjzalem dokladniej no i oczywiscie wyszlo na to ze zle ja zakladam i ta pierwsza pasuje... :) haha, no i teraz mam jeszcze ten stary fotel do naprawy ale to juz kiedys przy okazji.. :D
pheh, glupota nie boli.. :)
Mac13k / 2005-08-20 18:46:38 /