dzis rano moja grana odmowila wspolpracy bo w nocy bylo pewnie z -20pare a w czasie odpalania z -15st.
problemy sa dwa: raz to brak zasilania paliwem(raczej), bo kreci(slabo ale kreci), a dwaz auto mam 90km stad i musze po nie jechac z zestawem narzedzi i pomyslow i mam jeden zapasowy aku no i na uruchomienie bede mial jakies 1-1.5h przed zapadnieciem zmroku.
jest bena i LPG (pewnie zamarzniete). na LPG z regoly nie zapala przez sterownik,ktory przy niskiej temp nie otwiera zaworow, jak sie zagrzeje to pali i jezdzi.
moje diagnozy:
-nie dzialajaca pompa paliwa
-nie dzialajacy wtryskiwacz dodatkowy, przy niskiej temp ostatnio coraz gorzej palila.ale do -10 w koncu zapalala.
-przymarznieta klapa kjeta(chyba niemozliwe), jednak poruszajac nia nie chodzila zbyt lekko, aczkolwiek plynnie.
-cos innego...
teraz jak zapewnic odpalenie silnika?
-jesli pompa nie laczy to podepne na krotko ostatecznie.
-wtryskiwacz dodatkowy mozna tez spiac na krotko zeby zapalic? czy go szlag trafi?czy tez moze go trafil juz i temu nie pali?
- uniesienie klapy przy zapalaniu da dodatkowa dawke paliwa, ale moge zalac swiece pewnie.
moge tez sprobowac odpalic na gazie, jedne zawory zamknac drugie otworzyc, ale niewiem czy da rade jak bedzie taki mroz.
macie jeszcze jakies pomysly?
Leszek "QSi" / 2009-12-20 02:40:58 /
zapomnialem dodac ze nie bylo mnie przy samochodzie, jedynie relacja telefoniczna i diagnozy sa czysto teoretyczne.
Leszek "QSi" / 2009-12-20 02:43:43 /
a może zepnij reduktor gazu na krótko. Ja w ogóle beny nie mam podłączonej a lpg bez centralki... "na krótko". Włączam stacyjkę->otwiera sie zaworek. Jak przymarzł to potraktowałem reduktor ciepłą wodą, za namową Nebla. Pomogło i auto na gazie odpaliło bez problemów...jak już miałem wystarczająco prądu bo mi aku wcześniej padł :P.
sołtys / 2009-12-20 09:03:10 /
tak jak sołtys mowi odpalaj na gazie, ale musisz uzbroic sie w cos co rozgrzeje reduktor bo napewno zamarznie, dobra do tego jest opalarka :] przy - 15 daje w sam raz temperature zeby kruszyc lód ;), przedwczoraj mialem ten sam problem(coprawda inne auto)
Main(misiek) / 2009-12-20 09:15:09 /
ja przed odpałem polałem tak na wszelki wypadek parownik 1l wrzątku, zadziałał bez problemu.
fordofil / 2009-12-20 09:47:49 /
Skad wiesz czy pompa - moze paliwo jest, ale iskra za slaba.
- wsadz kuchenke pod maske
- uruchom farelke pod samochodem
- spusc plyn do jakiegos baniaka, zalej silnik i chlodnice goraca woda
Btw w mojej instalacji tez mialem "sterownik", ktory "odlaczal" lpg przy niskiej temperaturze. Potem zaczal odlaczac go zupelnie, a przyczyna byl zasyfiony tloczek elektrozaworu w reduktorze.
pmx (wiewior;) / 2009-12-20 13:27:59 /
Taryfiarskim sposobem: jeden worek foliowy napełniony wrzątkiem na reduktor, drugi ewentualnie na zaworek i musi gadać na gazie. Polewanie wodą czegokolwiek na mrozie to zły pomysł.
granadabus / 2009-12-20 17:39:00 /
ja na opalarke odpalalem:)
tj:
opalarka przed parownik na 5 minut
potem juz tylko wrum:)
tazzman / 2009-12-20 17:44:07 /
No, ale do opalarki trzeba "ciągnąć kabla", chyba że benzynowa, ale z tą bym nie ryzykował :)
granadabus / 2009-12-20 17:55:23 /
jak ktos kiedys przegnie z tą opalarką na parownik, to mamy kandydata do nagrody darwina :D
Kohito_PS / 2009-12-20 17:57:53 /
moze byc nawet suszarka do wlosów
:)
tazzman / 2009-12-20 18:00:19 /
Ja dzisiaj rano zagotowałem sobie 1.5 l wrzątku polałem reduktor i grania odpaliła bez problemu.
zaopatrzony w opalarke elektryczna, 30m kabla zasilajacego, naladowany akumulator zestaw narzedzi i kawalki przewodow do spiecia wszystkiego ze wszystkim na krotko pojechalem ratowac granade, a ta poddala sie przy pierwszym podejsciu. naladowany akumulator powalil ja i po krotkim kreceniu odpalila.
ale wciaz problem nie zostal rozwiazany. przy zapalaniu na benzynie pare razy gasnie zanim zaskoczy.
jak ktos ma jakies wskazowki to chetnie przygarne.
Leszek "QSi" / 2009-12-20 19:04:25 /
- sprawdz, czy dziala pompa paliwa
- sprawdz wtryski, czy nie leja, zwlaszcza przy malym cisnieniu, bo przy pelnym to kazdy ladnie sika; nie lejace to rzadkosc, ale i warunek konieczny sprawnego k-jeta
- sprawdz czy dziala wtryskiwacz rozruchowy, powinien na zimnym silniku psikac ciaglym aerozolem;
- sprawdz uklad zaplonowy i luzy zaworowe
m.kozlowski
/ 2009-12-20 19:14:25 /
Mój odpala na gazie bez opalarki,gorącej wody itp.Stoi non stop pod chmurką.Wytrysk zdechł,więc cieszę się ,że nie mam problemu z odpałem
Murmur vel Magman / 2009-12-20 19:39:47 /
Ja bym pewnie i odpalił bez polewania wodą ale szkoda mi reduktora i tej ilości gazu która dostaje się do silnika.
Btw w mojej instalacji tez mialem "sterownik", ktory "odlaczal" lpg przy niskiej temperaturze. Potem zaczal odlaczac go zupelnie, a przyczyna byl zasyfiony tloczek elektrozaworu w reduktorze.
Dawno dawno temu też miałem taki problem w ówczesnym samochodzie. Problem był taki, ze nawet czyszczenie tłoczków (trzpieni) w zaworkach nie pomagało. Zacinały jak chciały. W sumie to problem rozwiązałem przez... likwidację LPG. Ale do dziś zachodze w głowę jak ten problem należało rozwiązać.
Wymienić pozacierane elektrozawory na nowe, a na początek dać zasilanie centralki z porządnego źródła prądu a nie z cewki przez rezystor balastowy...
Mysza liil (EM) / 2009-12-20 22:39:36 /
pompa paliwa chodzi, bo w koncu odpalilem.
wtryski sprawdze, ale moze jak sie cos cieplej zrobi.
troche opornie chodzi klapa w rozdzielaczu, o ile w lecie chodzila plynnie i puszczona u gory wrecz spadala, teraz powoli opada.
przy dzisiejszym odpalaniu "zablokowaly" sie wysokie obroty mimo puszczenia pedalu gazu na 2000obr/min i powolutku spadaly do ok 1000, w ciagu ok. minuty.
ale to chyba wina sprezyny powrotnej linki gazu/przepustnicy bo objaw byl tez na gazie w czasie jazdy. zapomnialem sprawdzic.
jeszcze jeden objaw nie zlokalizowany. przy odpalaniu pojawil sie pisk z lewej strony silnika. staly, jednostajny, cos jakby rezonans. raczej nie pasek klinowy, raczej tez nie pompa wspomagania, ale moze ucho mnie zwodzi. trwal kilkanascie sekund i zanikl.
Leszek "QSi" / 2009-12-21 00:10:31 /
alternator ?
Main(misiek) / 2009-12-21 00:57:41 /
Szczur pod maską ;)
pmx (wiewior;) / 2009-12-21 01:49:17 /
alternator po lewej stronie??? :D
sołtys / 2009-12-21 07:36:53 /
Wiewiór szczura można pogonić kotem , którego ostatnio woziłem połowę dnia pod maską
Wojdat
/ 2009-12-21 18:11:08 /
Hehehe, urocze ;P
zapek??? !G.O.P!
/ 2009-12-21 18:13:27 /
buhahahahahahaha popłakałem się ze śmiechu ;p
lakukaracza / 2009-12-21 18:21:25 /
Kot rajdowy normalnie :D
Killer vel M-maniac / 2009-12-21 19:02:04 /
LOL
Konar / 2009-12-21 19:06:46 /
nowa jednostka mocy 1 kot mechaniczny :D
Grzesiek_Rudy
/ 2009-12-21 19:40:51 /
Też tak kiedyś mi się zdarzyło. Niestety kot przypłacił to tylną łapą i w konsekwencji życiem.
sam bym tam walzł w takie zimno;)
czupakabra
bon / 2009-12-21 20:03:42 /
Skoro jeden KM (kot mechaniczny) przybył, to Wojdat musiał miec tego dnia cięższą nogę;P
Czy to paszcza RAMzesa?
zapek??? !G.O.P!
/ 2009-12-21 20:11:21 /
Dobrze, że nic sierściuchowi się nie stało :)
panowie i panie moja grandzia im wiekszy mróz ty lepiej pali. takze nie wiem w czym jest problem . benzyny nie widziała dawno tym bardziej ze nowa pompa sie po miesiącu pogniewała i przestała chodzić , od tej pory chodzi tylko na LPG. i nie narzekam. zdrowy motor to jest podstawa do palenia na LPG.
zulus0 / 2009-12-28 22:30:35 /
Motor jak motor, ale powiedz mi, skąd masz pociągnięte zasilanie parownika wodą?
Ostatnio, jak walczyem z grandą to podszedł jakiś ziomek (sąsiad, jak sie okazało) i stwierdził, że on kiedyś ścierwem jeździł, które w ziime na gazie paliło. No i nie wiem, jak to możliwe. U mnie parownik zamarza, jesli nie rozgrzeje silnika chociaż odrobinkę...
ja mam podpięte przewody pod te idące do czy tam z nagrzewnicy.
sołtys / 2009-12-29 14:36:20 /
moja V-ka tak samo na gazie w zime i parownik nie zamarza,przewody wpiete w obieg nagrzewnicy,i parownik zaraz przy aku
Im wyżej parownik, tym wyższa jego temperatura.
Mysza liil (EM) / 2009-12-29 19:44:00 /
bardziej, im blizej silnika. w obiegu wymuszonym miejsce w pionie nie ma takiego znaczenia.
Leszek "QSi" / 2009-12-29 20:48:48 /
ja zawsze wpinam parownik zaraz za termostatem i dopiero z parownika do nagrzewnicy a poza tym nie może być wyżej niż góra chłodnicy i jak dotąd nigdy mi jeszcze nie zamarzł.
nietykalny / 2009-12-29 22:42:29 /
A moje auto nie startuje na gazie już przy temperaturach rzędu 7 stopni i mniej .... po prostu nie odpali i koniec ... dlatego dziwię się, że niektórym przy -20 odpala :-))
MikeB4
/ 2009-12-29 22:59:04 /
mój rekord(poldolot) przy - 30 zapalił, i pojechał na gazie.
przy niskich temp szalone znaczenie ma wyregulowanie i stan parownika, no i sprawność układu chłodzenia/grzania.
fordofil / 2009-12-29 23:03:38 /
Do tych niskich temperatur to jeszcze przyda sie dobry, ale naprawde dobry akumulator ;)
PiotrekGran / 2009-12-30 00:08:37 /
Duze znaczenie ma tez to w jaki sposob odpalamy fure, moj gaznikowiec pali w najgorsze mrozy na gazie ale tylko wtedy kiedy przed zaplonem wcisne na dwie sekundy magiczny przycisk na centralce gazu a podczas krecenia wcisne pedal gazu do polowy. Jezeli tego nie zrobie to moge go krecic az akumulator zdechnie.
Hektor / 2009-12-30 00:37:02 /
ciekawe jak wasze fordy palą przy -30 , bo ja byłem mile zaskoczony ze bez zadnych zabiegów po zakręceniu odpalił???????!!!!!!!!!!!!!
zulus0 / 2010-01-25 15:44:42 /
mi też odpalił bez problemu :P
Kohito_PS / 2010-01-25 17:13:47 /
mi dziś i wczoraj przy -20 na gazie odpalił :D
sołtys / 2010-01-25 18:55:20 /
dziwne?
Mysza liil (EM) / 2010-01-25 19:01:43 /
nieeeee ale jak już się chwalimy to i ja :D
sołtys / 2010-01-25 20:14:27 /
mi garbus odpalał, dopóki nie namieszałem z puszką filtra.
a teraz mi linka strzeliła od gazu i mam ból, bo musze ją zmienić :/
karawan po 3?? 4??msc stania i nie tykania zasypany przez śnieg zamurowany przez śnieg z pod spychaczy po zapodaniu sprawnego aku, troche wrzątku(bo w przewodach "chrupało') zapalił-oczywiście na lpg bo beny licho, wybił się z parkingu (łyse 295) i odjechał w siną dal.... tylko sąsiadom troche gul skakał że największa padlina na parkingu sobie pojechała a ich plastikowe zabawki poległy już tydzień wcześniej....
fordofil / 2010-01-25 20:26:29 /
z tego najwiecej radosci jak widzisz zdziwionych sasiadow w ich plastikach jak sobie pożyczają kable na zmianę i kombinują co by tu zeby odpalił :) Na parkingu w pracy nawet mi sie luźno zrobiło :D
Kohito_PS / 2010-01-25 20:29:36 /
a mi dzis granada pod wodza mojej dzeiwoi odmowila wspolpracy, z winy aku.
ale ze startowaniem codziennym nie bylo problemu, niestety niedziela rozleniwila granie ;) aku sie ladowal caly dzien wiec jutro juz zapali :)
Leszek "QSi" / 2010-01-25 22:53:35 /
jak mają dobry akumulator to dlaczego maja nie odpalić
wiec nic dziwnego w tym nie ma
moje V8 też bez problemów nawet po 3 dniach nieodpalania
Wojdat
/ 2010-01-26 09:10:05 /
U mnie plastik dość specyficznie właśnie miał. Zwykle nie ma problemu z odpalaniem w zimie, ale przy tych najniższych ostatnio temperaturach zastrajkował i nie chciał odpalić. Moja instalacja LPG zawsze mu każde odpalać na benzynie i dopiero potem na gaz przełącza. Na benzynie nie dało rady, ale co ciekawe i zaskakujące - odpalił właśnie na gazie :)))
Zapewne woda w zbiorniku paliwa dała o sobie znać. 0,5l dynksu na zbiornika paliwa i wszystko wróci do normy.
Trójkąt
/ 2010-01-28 14:23:19 /
Też tak myślałem, ale generalnie przełączyłem potem w czasie jazdy na benzynę i zero problemów. Szedł bez zająknięcia.
po prostu LPG daje odczuc swoją przewage, jako paliwo , nad benzyną!
stiop3 / 2010-01-28 22:51:41 /